Aktualności

Wielkość czcionki

ODZWIERCIEDLENIE
czyli jak odpowiedzieć na czyjeś uczucie

Podczas wykładu z teorii psychoterapii prowadzący (doświadczony terapeuta) opowiedział nam następującą historię:

„Któregoś dnia zabrałem ze sobą na uczelnię moją malutką córeczkę.

W czasie, gdy ja szperałem w jakichś dokumentach, ona zwiedzała korytarz w najbliższej okolicy. Na uniwersytecie nie było tego dnia studentów, więc pozwoliłem córce na bieganie w tę i we w tę do woli. Nagle zorientowałem się, że nie słyszę już tupotu jej nóżek. Wybiegłem na korytarz – po córce ani śladu. Błyskawicznie znalazłem się we wszelkich innych miejscach, w których mogłaby się schować – bez skutku. Wołałem głośno – odpowiedziało echo. W końcu, gdy próbowałem skorzystać z windy, okazało się, że stała tam moja córka – drżąca i cała we łzach.

- Słońce! - zawołałem – nie płacz, już jestem, nic się przecież nie stało!

- Przytuliłem ją mocno, lecz ona drżała i płakała jeszcze głośniej.

- Aniołku! Popatrz, tam w windzie nie ma żadnych potworów. Nic ci tam przecież nie grozi – pocieszałem dalej.

- Córka ciągle płakała i trzęsła się ze strachu. Nie wiedziałem, jak ją uspokoić. Po kilku minutach pocieszania na wszystkie możliwe sposoby wyrwało się ze mnie pytanie:

- Smutno ci było?

- Tak!!! - wykrzyknęła.

- Strasznie było?

- Było strasznie! - potwierdziła.

- Bałaś się?

- Tak! Bałam się!

Po czym wytarła ostatnie łezki o ojcowskie ramię, złapała mnie za rękę i ściszonym głosem zaproponowała powrót do domu."

Historia ta doskonale ilustruje, na czym miałoby polegać tzw. odzwierciedlenie uczuć i jak ważnym może być ono elementem komunikacji międzyludzkiej. Odzwierciedlenie (inaczej „odbicie uczuciowe") polega mianowicie na odszyfrowaniu emocji, które przeżywa druga osoba i na wyrażeniu tego we własnych słowach. Gdy spotykamy zatem osobę, która jest przygnębiona i spuszcza oczy, możemy odzwierciedlić jej przeżycia następująco: „Mam wrażenie, że jesteś dzisiaj smutny. Coś ciebie trapi, prawda?". W rozmowie z kimś, komu załamuje się i drży głos, odzwierciedlającym mogłoby być np. stwierdzenie: „Słyszę, że się czymś niepokoisz".

Odzwierciedlenie zawsze wymaga bardzo uważnego słuchania i empatii wobec drugiej osoby – wymaga próby utożsamienia się z nim, postawienia się w jego sytuacji. Pomocnym może być tutaj zadanie sobie pytania: „Gdybym był w Twojej sytuacji, jakie byłyby moje odczucia?". Do jak najbardziej pełnego zrozumienia stanu emocjonalnego innego człowieka może także zbliżyć nas przyjęcie na chwilę jego postawy, gestów i mimiki. To pewne tymczasowe „wcielenie się w czyjąś skórę" może bezpośrednio zakomunikować nam to, co czuje nasz przyjaciel, nasze dziecko czy nasz podopieczny. Odzwierciedlenie uczuć jest zatem bardzo ważnym elementem komunikacji, w której dążymy do pełnego zrozumienia siebie nawzajem.

Niezwykle istotnym aspektem owego „odbicia uczuciowego" jest także to, co wyczytać można z historii o dziewczynce, która zgubiła się w windzie, a co można byłoby nazwać przeżyciem swoistego katharsis, czyli poczuciem ulgi i oczyszczeniem się z bolesnych doświadczeń. Z odzwierciedlenia wynika bowiem zgoda na wyrażanie uczuć i akceptacja czyichś negatywnych emocji. Zauważmy, że tata zagubionej dziewczynki w ramach pocieszania jej zaprzeczał na początku temu, że w windzie mogło być jej strasznie i smutno. Ona jednak naprawdę bardzo się bała! I dopiero zgoda ojca na to, że w windzie małe dzieci mogą czuć się zaniepokojone, przyniosła jego córce głębokie ukojenie.

Jakże często nadużywamy w rozmowach z innymi ludźmi tych pocieszeń zaprzeczających pośrednio przeżywanym przez nich emocjom. „Nic się nie stało..." (a przecież coś się stało!), „Nie płacz, szkoda Twoich łez" (a przecież wydarzyło się coś bardzo smutnego!), „Przestań się złościć, bo będziesz miała od tego nowe zmarszczki" (!?). Z pewnością, nie mamy złych intencji, a jednak skutecznie powstrzymujemy w ten sposób drugą osobę przed opowiedzeniem tego, co głęboko przeżywa – przecież nie pozwalamy jej na wyrażanie tych przeżyć. Warto w tym miejscu przypomnieć, że akceptacja uczuć może stanowić fundament dobrej relacji, a ponadto może być istotnym elementem terapeutycznym. Opowiedzenie o swoim smutku, płacz, bezpieczne wyrażenie złości – zawsze przynoszą ulgę i zmniejszają niepokój.

psycholog
Monika Chylińska