Magiczna wycieczka

Wielkość czcionki

23 czerwca podopieczni Dziennego Centrum Aktywności, ich rodziny oraz terapeuci wyjechali na wycieczkę do Magicznych Ogrodów niedaleko Janowca. Jest to piękny ogród sensoryczny, który powstał w oparciu o baśniową historię o dwóch magach - Zoranie i Aragu.

Jak to w baśniach bywa - mieszkają tam tajemnicze istoty, które od samego wejścia zaopiekowały sie naszą grupą. Już w bramie Domu Czarodzieja przywitał nas Mordol, czyli psotliwy stworek, który chętnie pozował do zdjęć. Następnie skrzaty Bulwiaki zaproponowały dzieciom zabawy z chustami i piłeczkami, wróżki Smużki- zabawy ruchowe z pomponami, magiczne ptaki przeprowadziły szybki kurs tańca a Krasnoludy- zabawę polegającą na skakaniu przez linę na określone komendy.

Mimo padającego deszczu wprowadzeni w ten magiczny świat udaliśmy się z naszym przewodnikiem- skrzatem Bulwiakiem na zwiedzanie tego przepięknego, ogromnego ogrodu, który jest podzielony na różne krainy.

Bulwiakowa osada to miejsce, w którym stoi kilka małych domków zamieszkanych przez sympatyczne skrzaty. Dzieci nie mogły oprzeć się pokusie i wchodziły do domków przez małe otwory, aby zobaczyć jak mieszkają Bulwiaki.

W Krasnoludzkim Grodzie można było usłyszeć historię tych dzielnych obrońców magicznej krainy, poznać ich narzędzia do walk oraz treningu, czyli konstrukcje wspomagające i rozwijające zmysł równowagi.

Marchewkowe pole to miejsce gdzie rosną największe marchewki na całym świecie! Dowiedzieliśmy się, że aby objąć jedną marchewkę potrzeba aż 5 dzieci.

Robankowe wzgórze to zielony teren, na którym mieszkają wesołe stworki. Można było się po nich wspinać, głaskać je, przytulać.

Ostatnia krainą, którą odwiedziliśmy było Mroczysko - bagniste miejsce, które jest strzeżone przez Strażników Mroku, a w którym jest uwięziony mag Arag w postaci smoka. To naprawdę mroczne miejsce pozwalające wejść na swój teren tylko najodważniejszym dzieciom.

Po długiej wędrówce po Magicznych Ogrodach, zmoknięci, zmarznięci i głodni udaliśmy się na obiad. Pogoda naprawdę nam nie sprzyjała, nie mogliśmy skorzystać z wielu innych atrakcji przygotowanych dla dzieci, miedzy innymi : placy zabaw, dmuchanych zamków, trampolin. Może dzięki temu będzie okazja wrócić do tego magicznego miejsca...

herb swidnika


Katarzyna Żuk- Kowalczyk